Prezentów pakownie

2010-03-15 15:42:21

- Czy może zapakować na prezent? – zapyta się przemiła Pani ekspedientka
- Tak, poproszę! – odpowie niemądry klient z głupim uśmiechem do mądrości jego adekwatnym

 

Czy naprawdę zawinięcie i w miarę schludne1 zapakowanie prezentu w kolorowy, a nawet i szary, papier jest tak trudne? Czy zawiązanie wstążki, kokardki, a nawet i sznurka, przerasta Wasze możliwości? Czy myślicie, że osoba, która prezent otrzyma, nie zauważy Waszego lenistwa i braku Waszego zainteresowania i włożonego uczucia? O powiadam Wam – TAK, zauważy!
Jak widzę prezent, którym jestem obdarowywany przecież nierzadko, od razu jestem w stanie stwierdzić, czy zawijała go Pani Krysia ze sklepu przy Karmelickiej, czy został zapakowany przez Ciebie!
Nie ograniczaj się do powiedzenia Tak, jak w  powyższym dialogu. Dokup papier, wstążkę, kokardkę lub nawet papier szary i sznurek z poczty nikomu nie będąc zauważonym podpbierz, i zapakuj jak potrafisz najlepiej, a wtedy Twoje intencje będą czyste i jasne. Niezależnie co kupiłeś będzie wiadomo, że włożyłeś w to wiele zaangażowania, a to liczy się chyba trochę. Przynajmniej powinno się jeszcze liczyć!

Uwierz - różnicę widać i da się ją odczuć! Nie daj się oszukac złudzeniom!

A słowa:

- Widzę, że sam(a) pakował(a)eś - będą dla Ciebie kluczem i przepustką do dotąd Bram Ci nieznanych!


P.S.
Oczywiście powyższy tekst nie odnosi się do sytuacji, kiedy robimy prezent dla szefa, wcześniej organizując ściepkę, w której nikt nie chce brać udziału. Mu można dać byle co i poprosić o owinięcie i zapakowanie w sklepie. Przełożonego i tak nikt nie lubi. Jest szefem, ma przecież lepiej niż my. Jego sukcesu i tak nikt mu nie wybaczy, w szczególności jego przyjaciele, a co dopiero podwładni!

--------------------

1 nieuwalone tlustymi łapami lub rozlanym sosem. Tutaj słowo schludnie użyte jest celowo. Nie mowa tu jest o zapakowaniu cudnym, przepięknym bez zmazy i skazy, idealnym, latami ćwiczonym.



Dodane w przewodnik

Komentarze: 6

tecumseh 17.03.2010 r., 15:08
Widzę, że wpis wywołał małe poruszenie. Dzięki - to lubię! @misiek - no i oto chodzi :-) Jeśli sie starałeś i to widać, żadne czymkolwiek z tym nie wygra! @zielonka - jak bez żadnej czułości i namaszczenia, ktoś za wszelką cenę do zawartości chce się dorwać, jednym ruchem, szarpie, nie spojrzywszy nawet w oczy Tobie, nie doceniwszy w sposób żaden Twego gestu, to sprawa jest nader prosta - odpuścić sobie nastepnym razem i to nie tylko prezent, ale i przede wszystkim obdarowywanego - tak na zawsze. @kaeri - przeciwko to i pewnie nikt nie ma? Aczkolwiek, tu się o co innego rozchodzi. Prezent, prezentowi nie równy jest zaiste, ważne aby różnicę dostrzec. @terenia - no cóż jak tak lubią :-) Nic złego w tym nie widzę, ale żeby się kłaniać - hehehe - żartowałem
zielonka 15.03.2010 r., 23:45
a co zrobić jeśli to mozolnie tworzone, docinane, doklejane, czasochłonne, okupione potem i łzami opakowanie jest potem jednym ruchem, bez żadnej czułości i namaszczenia, byle jak, zrywane przez obdarowanego? Choć może właśnie po to są opakowania prezentów żeby tak z nimi móc postępować...
misiek 15.03.2010 r., 22:32
Powinno być czegokolwiek oczywiście :)))
misiek 15.03.2010 r., 21:36
Nie jestem przekonany, czy zapakowany przeze mnie prezent jest w stanie konkurować z czymkolwiek. Na korzyść tego czymkolwiek oczywiście :)))
kaeri 15.03.2010 r., 19:31
Nie mam nic przeciwko prezentom. Nawet tym zapakowanym przez Krychę. Za każdym razem cieszę się jak dziecko i w pośpiechu dobieram się do wnętrza tego, o co się tu rozchodzi ;)
terenia 15.03.2010 r., 18:08
Japonczycy przywiazuja ogromna wage do opakowania prezentu i maja wiele sposobow i ogromna fantazje jezeli chodzi o kolory. Wazny jest takze sposob w jaki ten prezent podaje sie obdarowanemu. Trzeba trzymac prezent w obydwu rekach podajac go komus oraz powiedziec kilka milych slow, nie zapominajac o uklonie :-))))))))

Dodawanie komentarza