Słowa
2010-12-15 11:40:11
W życiu Tenskwatawy, jak to w życiu szamana, zachodziły często zarówno większe, jak i te mniejsze, zmiany. Nie chodzi tu jedynie o fryz, czy sposób ubierania się, ani zmianę sylwetki pod wpływem obżarstwa, ani nawet o wybór czapeczki, a raczej o zmianę poglądów, niekiedy filarów jego filozofii. Musicie wiedzieć i zdawać sobie sprawę z tego, że zmiana punktu widzenia świata nie jest żadną słabością, a jedynie efektem lepszego poznania materii. A jak doszło to jednej z największych przemian Tenskwatawy poczytajcie poniżej…
Ta metamorfoza nastąpiła podczas jednego z wykładów na „Oslo Universitetet”. Kiedy to po przedstawieniu i przybliżeniu postaci Tenskwatawy, przez jednego z tamtejszych profesorów katedry Filozofii Wyłamujących, doszło do niesamowitego wydarzenia. Szaman jak zwykle przystąpił do wykładu. Ściągnął pióropusz, kładąc go na podłodze z namaszczeniem. Usiadł, jak to miał w zwyczaju, na blacie ogromnego stołu jednej z wielkich sal wykładowych. Przymrużył oczy i ni to recytując ni śpiewając przybliżał tajniki jednego z fundamentalnych, naówczas, aksjomatów dotyczących braku ważności wypowiadanych słów w odniesieniu do czynów. I kiedy tak prawił, wzbudzając nie tylko co zachwyt, ale i uwielbienie wśród wsłuchanych, bardziej w tembr jego głosu niż wypowiadanych myśli, studentek, nagle wśród natłoku słów i myśli urwał melorecytację. Jego oczy pogrążyły się we mgle, która po chwili zmieniła się w łzy1 Z tego co pamiętają naoczni świadkowie tych wydarzeń, nawet jedna z jarzeniówek zaczęła mrugać z taka częstotliwością, że w końcu detonowała z hukiem, rozbijając się na tysiące kawałków. Lecz nie to stanowiło o podniosłości chwili i nie to było w tychże wydawałoby się trwających nieskończoność sekundach, najistotniejsze. Tenskwatawa zaczął się jakby unosić, niczym braciszek w Jaśminum, bełkotał coś w niezrozumiałym języku, by w zatopionej w ciszy sali wypełnionej przez setki studentów, ryknąć z całego gardła
- Słowa, a nie jeno czyny, ważne są!
Otworzył oczy i kontynuował wpatrzony w przestrzeń, jakby czytając z kart tajemnej księgi
- Słowami budujemy i słowami niszczymy. Słowa przenikają i pobrzmiewają w naszych myślach. To za ich pomocą właśnie do Was przemawiam. To one zmieniają nasze życie i stanowią o nim. Wypowiadane mogą być źródłem dobra jak i zła. Miłości i nienawiści. Nawet sposób ich wypowiadania oraz ich dobór jest istotniejszy czasem, niż treść sama.
W taki właśnie sposób dokonał się przełom w świadomości wszystkich przebywających na wykładzie, którzy przez kolejne godziny dni i miesiące przekazywali innym ta prawdę wiekuistą, którą Wy dziś też poznaliście.
Oto przykładowe słowa, które wywarły niemały wpływ na żywot szamana (kolejność nie jest przypadkowa)
Kocham Cię
Jestem w ciąży
Tato jesteś bohaterem
Przegraliśmy ten mecz
Więcej nic nie mów
Czarujesz szamanie
Nie potrzebuje Twojej miłości
Nudny jesteś
Poznaj moją koleżankę
Zrobimy to we trójkę
W komentarzach możecie wpisywać słowa, które zmieniły Wasze mikroświaty i życia, w ten sposób powstanie wielotony słownik, który zostanie złożony jako hołd pod pomnikiem słowa mówionego, projekt którego wykona jakiś utalentowany student ASP, a najlepiej studentka, z polotem i wyobraźnią niemałą.
----------------------------
1 łzy te, przechowywane w jednym z kościołów w południowej Francji były dowodem w procesie beatyfikacyjnym Tenskwatawy. Niestety w niewyjaśnionych okolicznościach wyparowały.
