książka na temat Tahitian Noni Juice-przypadki wyleczeń z różnych chorób

2011-02-24 20:38:38

Zdrowie , medycyna naturalna , leczenie , profilaktyka oraz uroda to tematy nierozerwalnie związane z naszym serwisem, w którym opowiemy Państwu o unikalnych i wyjątkowych właściwościach leczniczych tropikalnego owocu NONI i pitego z niego soku NONI.

Tradycyjna medycyna naturalna NONI zna od wieków. Natomiast współczesna medycyna naturalna uważa NONI za swoje największe i najniezwyklejsze odkrycie w dziedzinie zdrowia ostatnich lat.

 

Tutaj dowiecie się Państwo jakich wspaniałych korzyści zdrowotnych może dostarczyć Wam ten niezwykły tropikalny owoc i pity z niego sok NONI.

 

NONI jest prawdziwym cudownym darem natury dla człowieka i nikt

kto znajduje się na drodze do poprawy swojego stanu zdrowia i jakości życia nie powinien tego wspaniałego owocu i jego leczniczego soku przeoczyć.

 

Sok NONI pomógł już  milionom ludzi na całym świecie w odzyskaniu

sprawności fizycznej i psychicznej.

 

Znacząco wpłynął na poprawę ich stanu zdrowia oraz komfortu życia.

Sok NONI od setek lat uwalnia od różnych schorzeń i chorób.

Dzisiaj zaskakuje naukowców, lekarzy i terapeutów nie kończącą się

gamą możliwości swoich zdrowotnych zastosowań.

 

Serdecznie zapraszamy do przejrzenia link po linku naszego serwisu,

ponieważ właśnie sok NONI może stać się największym przełomem

w rozwiązaniu Państwa zdrowotnych problemów.

Najważniejsze jest zdrowie.

 

Medycyna, a szczególnie medycyna naturalna to dziedziny, które sprzyjają utrzymaniu naszego organizmu w dobrej kondycji.

 

 

 

 

 

NONI (Morinda citrifolia)               

 

 

to wiecznie zielone drzewo które osiąga wysokość od 3 do 7 metrów, ma sztywne i twarde gałęzie z których wyrastają duże ciemnozielone, błyszczące liście.

Z małych pączków rozwijają się bujne białe kwiaty o delikatnym zapachu z których w kolejnym etapie powstają perłowo-białe owoce. Gdy dojrzewają stają się zielone by w końcowej fazie nabrać zielonożółtego koloru.

Niedojrzałe lub pół dojrzałe owoce można jeść na surowo, wysuszone lub ugotowane. W pełni dojrzałe charakteryzują się specyficznym zapachem i gorzkim smakiem. Jednak właśnie wtedy zawierają bardzo dużą ilość składników witalnych, są całkowicie nietrujące i lekko strawne.

Drzewo Noni jest bardzo odporne na choroby, odznacza się dużą żywotnością i dożywa bardzo późnego wieku. Jest w stanie przetrwać długie okresy suszy i nie niszczy go morska woda. Noni rodzi cały czas. Na drzewie lub krzaku znajdujemy o każdej porze roku zarówno niedojrzałe, pół dojrzałe jak i dojrzałe owoce które mogą być zbierane do 14 razy w roku.

Noni nigdzie nie jest systematycznie uprawiana. Rośnie dziko na terenach Australii , w niektórych tropikalnych regionach Afryki i Ameryki Południowej, na Wyspach Karaibskich, w Chinach, w Malezji, Indiach i Filipinach. Morinda citrifolia rośnie na prawie całym obszarze Pacyfiku i wszędzie tam stosowana jest przez tubylców jako bardzo skuteczne lekarstwo.

Lekarze, szamani oraz zwykli ludzie wykorzystują każdą jej część, począwszy od korzenia aż do kwiatów. Noni jest rzeczywiście podarunkiem natury i nikt kto znajduje się na drodze do własnego zdrowia, nie powinien jej przeoczyć. Pomogła już tysiącom ludzi na całym świecie w odzyskaniu fizycznej sprawności.

Od setek lat odmładza i uwalnia ich od różnych chorób. Dzisiaj zaskakuje lekarzy oraz terapeutów swymi różnorodnymi możliwościami zdrowotnych zastosowań.

Polinezyjscy szamani plemienni od ponad dwóch tysięcy lat stosują Noni w leczeniu stanów zapalnych, gorączki, dolegliwości pokarmowych, ukąszeń insektów i wielu innych chorób.

Wyniki badań ostatnich dziesięcioleci potwierdziły te doświadczenia, a współczesna medycyna wykazuje coraz większe zainteresowanie wspaniałymi właściwościami NONI.

Do tej pory zidentyfikowano większość składników aktywnych tej rośliny, m.in.: morindon, morindin, acubin, asperulozyd, alizaryna, skopoletynę, damnacanthal, oraz różnego rodzaju alkaloidy. Ponadto owoc NONI zawiera 18 różnych aminokwasów, wiele witamin i składników mineralnych.

Warto zaznaczyć, że nawet po czterdziestu latach badań nad tą rośliną leczniczą nie udało się odkryć wszystkich tajemnic jej owocu i prawdopodobnie, posiada ona jeszcze wiele pozytywnych właściwości. Zdaniem amerykańskich lekarzy, NONI może być antidotum na ponad 100 różnych dolegliwości zdrowotnych.

Często spotyka się ją w pobliżu wulkanów. Kwitnie na biało , a owoce mają bardzo nieprzyjemny smak i zapach . Okazują się jednak cennym środkiem leczniczym.

Dr. Ralph Heinecke z Uniwersytetu Wysp Hawajskich stwierdził, że stosowanie NONI daje najlepsze rezultaty przy obniżaniu wysokiego ciśnienia krwi, bólach menstruacyjnych , artretyzmie, wrzodach układu pokarmowego , zwichnięciach, zranieniach, arteriosklerozie, problemach z naczyniami krwionośnymi i uwalnianiu się od różnego rodzaju uzależnień. Inne badania zdają się dowodzić skuteczności " morindy citrifolii" również w przypadku niektórych nowotworów.

Popularnie nazywana jest NONI i oznacza wiecznie zielony krzew z dużymi ciemnozielonymi , połyskującymi liśćmi , bardzo pospolity na wyspach Polinezji Francuskiej. Często spotyka się go w pobliżu wulkanów , a łacińska nazwa tej rośliny brzmi "morinda citrifolia"

Kwitnie na biało i ma mięsiste , jadalne owoce o długości 4-12 cm , w kształcie małych ananasów o bardzo nieprzyjemnym smaku i zapachu ( przez niektórych określany nawet jako odór ).

NONI z racji swej niezwykłej urody , stanowi ozdobę hawajskich ogrodów , owoce rodzi przez cały rok. Zbiera się je zanim jeszcze dojrzeją i kładzie na słońcu. Potem są one miażdżone i wyciska się z nich sok stosowany na różne dolegliwości.

Roślina ta występuje powszechnie również w Indiach , na Samoa , Tahiti , w Indochinach i Australii. Znano ją już w starożytności - wzmianki na ten temat znajdują się w pismach sanskryckich. Pierwotnie rosła w południowo-wschodniej Azji, a na wyspy Polinezji zawędrowała wraz z migrującymi ludami.

Z powodu właściwości leczniczych była uważana za roślinę świętą.

NONI, zwana również "indyjską morwą" Hawajczycy stosowali dosłownie na wszystko:

cukrzyce, choroby serca, nadciśnienie, choroby nerek, ropiejące rany i wszelkiego rodzaju obrażenia ciała. Owoce NONI jadano w czasach głodu, aby poprawić kondycję organizmu. Spożywano również nasiona, liście , korzenie i korę. Miejscowi uzdrowiciele znali doskonale jej właściwości i umieli odpowiednio wykorzystać każdą część rośliny. Wiedzę tę przekazywano ustnie z pokolenia na pokolenie. Do chwili pierwszej wizyty białego człowieka wszystko szło ustalonym od wieków torem.

W 1778 r. przybył na Hawaje kapitan James Cook. W tym czasie tubylcy byli raczej ludźmi zdrowymi. Na różne choroby zakaźne , guzy, przeczyszczenie czy też choroby skóry stosowali zioła i inne rośliny.

Wraz z kapitanem Cookiem pojawiły się jednak choroby białej cywilizacji: gruźlica, choroby weneryczne, cholera, odra, grypa, zapalenie płuc, trąd i wiele innych. Dziesiątkowały one miejscową ludność, gdyż nie znano na nie żadnego lekarstwa.

Również uzdrawiacze lokalni chorowali i umierali. W ten sposób ginęła tradycyjna wiedza na temat uzdrawiania i ziołolecznictwa. W ciągu całej dotychczasowej historii tego ludu wtajemniczeni ( kahuni ) przekazywali ją ustnie wybranym przez siebie uczniom. Teraz nagle umierali , w obliczu wielu epidemii. Wraz z nimi odchodziła starożytna mądrość.

Czego nie dokonały epidemie, tego dopełniło krzewienie na wyspach chrześcijaństwa. Kahuni ustosunkowali się do niego bardzo pozytywnie , gdyż również wierzyli w jednego Boga, a Jezus był dla nich wielkim wtajemniczonym .

Okazało się jednak, że misjonarze nie posiadają mocy i nie są w stanie dorównać kahunom - tylko mówią o Jezusie, ale nie potrafią powtórzyć żadnego z jego cudów, nie umieją nawet uzdrawiać.

W takiej sytuacji Kahuni odwrócili się od nowej religii i powrócili do swych starych praktyk. Natomiast misjonarze , czując się zagrożeni , postarali się o to , aby praktykowanie Huny uczynić w świetle prawa nielegalnym, a co za tym idzie - karalnym.

Ten stan trwał do 1960 roku. W ten sposób ogromna część wiedzy przepadła a wszystko co po niej zostało, skrzętnie skrywano przed światem białego człowieka.

Doniesienia na temat tego , co przetrwało zawdzięczamy wysiłkom ówczesnych historyków, którzy starali się wytropić i zapisać to, co ocalało z pogromu w XIX wieku. Także współczesnym badaczom zajmującym się etnografią i etnofarmakologią. Dzięki nim stare przekazy konfrontuje się obecnie z nauka i prowadzi intensywne badania.

Kahuni posiadali rozległą wiedzę na temat funkcjonowania człowieka na wielu płaszczyznach bytu, a przy tym byli doskonałymi lekarzami. współczesnej medycynie daleko do skuteczności .W szczególności uważali oni , że choroba może mieć dwa źródła: wewnętrzne i zewnętrzne. To pierwsze leczono za pomocą różnych specyfików roślinnych.

U kahunów nauka w zakresie rozpoznawania roślin leczniczych i ich działania na różne przypadłości trwała 20 lat. Na szczęście do dziś przetrwali jeszcze wtajemniczeni , którzy wiedzę tę posiadają i znają rośliny stosowane przed wiekami.

NONI, zwana indyjskim ananasem , była od zawsze jedną z najważniejszych i najczęściej aplikowanych. Różne jej części są wymieniane w ok. 40 specyfikach roślinnych. Ponadto korzenie wykorzystywano do produkcji żółtego barwnika. Hawajskie legendy pełne są historii o bohaterach , którzy dzięki tej roślinie przetrwali okres głodu. Jej suszone owoce stymulują aktywność mięśniową , a korzenie działają uspokajająco i znieczulająco.

Badania etnobiologów dowodzą, że NONI stanowiła lek na różne choroby, zarówno w Indonezji, jak i na Hawajach. Aplikowano ją jako podstawowy środek przeciwbólowy. Zyskała sobie nawet przydomek "mordercy bólu".

Zalecano ją w przypadku stanów zapalnych spowodowanych artretyzmem oraz jako środek regulujący trawienie. Bogaty w witaminę C sok działa z kolei jako naturalny przeciwutleniacz i pomaga nerkom usuwać z organizmu toksyny. W Malezji podawano NONI chorym , którzy mieli problemy z układem moczowym, w przypadku cukrzycy i innych dolegliwościach, natomiast w Indonezji "morinda citrifolia" stanowiła integralny składnik wielu terapii ziołowych.

Preparaty z NONI trzeba koniecznie przyjmować na pusty żołądek . w przeciwnym razie ich działanie będzie bardzo słabe lub żadne. Soki żołądkowe rozkładają bowiem enzym , który uwalnia kseroninę. Zaleca się zażywanie środka na pół godziny przed śniadaniem , gdyż tylko wtedy żołądek może go wchłonąć. O każdej innej porze dnia procesy trawienne utrudniają ten proces.

Uważa się , że "morinda citrifolia" to jeden z najważniejszych produktów naturalnych. Działa bezpośrednio poprzez aktywację całego systemu immunologicznego, włączając makrofagi i limfocyty. Raz uaktywniona kseronina pomaga zregenerować zniszczone komórki.

NONI zawiera również selen, którego anty rakowe działanie jest dobrze znane. W powiązaniu ze stymulacją układu odpornościowego daje to w efekcie znaczące zmniejszenie zachorowalności na raka. Istnieją nawet doniesienia , że kseronina niszczy komórki nowotworowe , przekształcając je w komórki zdrowe.

W raporcie ze spotkania American Association for Cancer Research ( Amerykańskie Stowarzyszenie Badań nad Rakiem ) w 1992 stwierdzono, że NONI znacznie przedłuża życie myszy zarażonych komórkami raka i hamuje wzrost guzów poprzez stymulację systemu obronnego. Mechanizm tego procesu nie został jeszcze poznany. Przeprowadzono również badania na temat skuteczności NONI w przypadku raka piersi i problemów z oczami . Potwierdzono również jej działanie antybakteryjne.

 

Tropikalna roślina Noni (botaniczna nazwa - morinda citrifolia) rosła na terenach południowo-wschodniej Azji i Indii. Dziś występuje w wielu tropikalnych rejonach, świata jednak najdorodniej rozwija się na rozrzuconych po Pacyfiku Wyspach Polinezji Francuskiej. W jaki wiec sposób przewędrowała tak odległą drogę przez ocean?

Przypuszcza się, że około 2 tysiące lat temu, na przełomie I i II wieku naszej ery, grupy wędrowców w drewnianych prostych łodziach wypływały w trudne, niebezpieczne podróże. Chcieli oni dotrzeć na wschód do owianych legendą. bajkowych wysp Pacyfiku.

Potrzebowali przepłynąć tysiące kilometrów przez ocean, co na owe czasy było wielkim wyczynem, a zdając sobie sprawę, że czeka ich długa i bardzo wyczerpująca wyprawa, oprócz odzieży, żywności i wody pitnej zabierali na pokład owoce Noni. Wiedzieli, że dają siłę, odżywiają organizm, chronią przed chorobami, a także poprawiają nastrój w chwilach przygnębienia.

Można przypuszczać, że pomagały im one osiągać zamierzony cel dopłynąć do nowej ojczyzny. Naukowcy sądzą, że większość z żeglarzy dotarła do Wysp Salomona, Marschalla, na Tahiti. Pestki Noni zostały zasadzone w nadzwyczaj żyznej glebie wulkanicznej (jest tam wiele wulkanów, które wyrzucały w przeszłości wysoko zmineralizowany pył wulkaniczny oraz lawę porywający glebę i znacznie podnoszący jej jakość).



Wkrótce owoce niewielkiego drzewa Noni stały się na wyspach najważniejszym elementem medycyny ludowej. Wyciskano z owoców sok, ponieważ bardzo korzystnie wpływał na organizm poprawiając samopoczucie, dodając energii, regulując problemy z trawieniem, łagodząc zakażenia i stany zapalne, pomagając na zwichnięcia stawów i bóle różnego pochodzenia.

Owoce Noni były również cennym źródłem pożywienia dla mieszkańców wysp. Jedzono je często, ponieważ dostarczały wielu niezbędnych witamin i minerałów, zapewniając energię, siłę, witalność i zdrowy wygląd. Docierający do wysp w drugim tysiącleciu europejscy kolonizatorzy zauważali, że ich mieszkańcy cieszyli się doskonałym zdrowiem, wyglądali na ludzi szczęśliwych i zadowolonych z życia.

Jednak brak szacunku dla ich kultury i ludowej medycyny "bardziej cywilizowani Europejczycy nie chcieli korzystać z bogatych doświadczeń wyspiarzy, dlatego przez następne stulecia wiedza o Noni częściowo uległa zapomnieniu.

       Wiedza  o  uzdrawiających  właściwościach  Noni  była przekazywana z rodziców na dzieci przez niezliczone pokolenia mieszkańców południowego Pacyfiku i południowo-wschodniej Azji. 

Ze względu na niezwykłe właściwości stosowano Noni wewnętrznie i zewnętrznie. Pomimo bardzo szerokiego zastosowania Noni oraz darzenia niezwykłym szacunkiem  przez mieszkańców wysp Polinezji Francuskiej, cudowne sekrety tej niezwykłej rośliny pozostawały zupełnie nie znane dla reszty świata przez tysiąc lat.

Dopiero w XX wieku etnobiolodzy badając metody,  jakie stosowali rodzimi uzdrowiciele rozpoczęli studia nad tym zdumiewającym owocem.

Także Siły Zbrojne USA w czasie II Wojny Światowej badały zastosowanie i korzyści rośliny Noni  które zostały później zawarte w Wojskowym Podręczniku Pola Walki i Przetrwania.

 

  Noni kwitnie na bogatej wulkanicznej ziemi wysp Tahiti. Ponad 150 biopierwiastków zostało zidentyfikowanych w owocu Noni z Tahiti. Naukowcy odkryli,  że Noni z Tahiti zawiera 20% więcej biopierwiastków

niż  jakiekolwiek inne Noni.

W 1953, dr  Ralph Heinicke prowadząc badania składu ananasa, odkrył substancję która w znacznym stopniu zwiększała przyswajalność substancji odżywczych przez organizm.

Po wielu latach badań wyodrębnił i opatentował ten składnik jako  nowy alkaloid, nadając mu nazwę xeronina.

Stwierdził także, że proxeronina, substancja będąca prekursorem  xeroniny, znajduje się w obfitości w owocu Noni (Morinda Citrifolia) i  jest tam jej ponad 40 razy więcej niż w ananasie.

Cóż jest tak wspaniałego w odkryciu dra Heiniecke?

Xeronina  może pomóc zwiększyć pory w ściankach ludzkich komórek i spowodować znacznie łatwiejsze przeniknięcie substancji odżywczych.  Dr Heiniecke uważa że xeronina poprawia w bardzo znaczącym stopniu zdolność organizmu do przyswajania i lepszego wykorzystania substancji odżywczych znajdujących się w spożywanym pokarmie. 

Poprzez szereg biochemicznych procesów,  xeronina  staje się substancją przywracającą  komórkom z zaburzonymi funkcjami powrót do ich normalnej pracy, a w komórkach zdrowych wspiera prawidłowe ich działanie.

To właśnie aktywność Noni na poziomie komórkowym, powoduje że organizm otrzymuje tak wiele różnych korzyści z jego działania .

Jak działa xeronina:

Według dr Heiniecke Xeronina  zwiększa pory w ściankach ludzkich komórek powodując znacznie  łatwiejsze przenikanie substancji odżywczych.

Xeronina poprawia w bardzo znaczącym stopniu zdolność organizmu do przyswajania i lepszego wykorzystania substancji odżywczych znajdujących się w spożywanym pokarmie.  

   

 

 

 

 

Produkty odżywcze zawarte w noni:

(ethylthomethyl) benzene

1-butanol

1-hexanol

1-methoxy-2-formyl-3-hydroxyanthraquinone

2,5-undecadien-1-ol

2-heptanone

2-methyl-2-butenyl decanoate

2-methyl-2-butenyl hexanoate

2-methyl-3,5,6-trihydroxyanthraquinone-

6-§-primeveroside

2-methyl-3,5,6-trihydroxyanthraquinones

2-methylobutanoic acid

2-methylopropanoic acid

24-methylcycloartanol

24-methylenecholesterol

24-methylenecycloartanyl linoleate

3-hydroxyl-2-butanone

3-hydroxymorindone

3-hydroxymorindone-6-§-primeveroside

3-methyl-2-buten-1-ol

3-methyl-3-buten-1-ol

3-methylthiopropanoic acid

5,6-dihydroxylucidin

5,6-dihydroxylucidin-3-§-primeversoide

5,7acacetin7-O-§-D-(+)-glucopyranoside

5,7-dimethylapigenin-4O-O-§-D-

D(+)=galactopyranoside

6,8-dimethoxy-3-methyl anthraquinone-

1,-O-§-rhamnosyl

glucopyranoside

6-dodeceno-y-lactone

7-hydroxy-8-methoxy-2-

methylantraqinone

8,11,14-eicosatrienoic acid

acetic acid

alizarin

alkaloids

anthragallol 1,2-dimethyl ether

anthraquinones

antrhagallol 2,3-dimethyl ether

asperluloside

benzoic acid

benzyl alcohol

butanoic acid

calcium

campesteryl glycoside

campesteryl linoleyl glycoside

campesteryl palmitate

campesteryl palmityl glycoside

campestrol

carbonate

carotene

cycloartenol

cycloartenol linoleate

cycloartenol palmitate

damnacanthal

decanoic acid

elaidic acid

ethyl decanoate

ethyl hexanoate

ethyl octanoate

ethyl palmitate

eugenol

ferric iron

gampesteryl linoleate

glucose

glycosides

heptanoic acid

hexadecane

hexanamide

hexanedioic acid

hexanoic acid

hexose

hexyl hexanoate

iron

isobutyric acid

isocaproic acid

isofucosterol

isofucosteryl linoleate

isolaveric acid

lauric acid

limonene

linoleic acid

lucidin

lucidin-3-§-primeveroside

magnesium

methyl 3-methylthio-propanoate

methyl decanoate

methyl elaidate

methyl hexanoate

methyl octanoate

methyl oleate

methyl palmitate

morenone-1

morenone-2

morindadiol

morindanigrine

morindin

morindone

morindone-6-§-primeveroside

mucilaginous matter

myristic acid

n-butyric acid

n-valeric acid

nonanoic acid

nordamnacanthal

octadecenoic acid

octanoic acid

oleic acid

palmitic acid

paraffin

pectins

pentose

phenolic body

phosphate

physcion

physcion-8-O[{L-arabinopyranosyl} (1-3) {§-D-g-D-galactopyranosyl (1-6)

{§-D-galactopyranoside}]

potassium

protein

proxeronine

proxeronease

resins

rhamnose

ricinoleic acid

rubiadin

rubiadin-1-methyl ether

scopoletin

sitosterol

sitosteryl glycoside

sitosteryl linoleate

sitosteryl linoleyl glicoside

sitosteryl palmitate

sitosteryl palmityl glycoside

sodium

sorandjidiol

§-sitosterol

stearic acid

sterols

stigmasterol

stigmasteryl glycoside

stigmasteryl linoleate

stigmasteryl linoleyl glycoside

stigmasteryl palmitate

stigmasteryl palmityl glycoside

terpenoids

trioxymethylanthraquinone

Undecanoic acid

Ursolic acid

Xeronine

Wykaz składników odżywczych zawartych w soku TAHITIAN NONI®

Składniki: 89 % soku z morinda citrifolia jest czystym wyciśniętym sokiem z owocu z Francuskiej Polinezji. 11 % stanowią naturalne koncentraty z winogron i borówki amerykańskiej, co tworzy równowagę smakowo-zapachową oraz jeszcze bardziej potęguje efekt zdrowotnego działania. Sok TAHITIAN NONI® nie zawiera żadnych konserwantów i barwników czy innych składników chemicznych!

 Witaminy i składniki mineralne w jednej dawce (1 uncja) płynu:

 Środek odżywczy

 Ilość

 % RDA

 Witamina A                                    5,88 IU                            0,117 %

 Witamina C                              6,029 mg                          10 %

 Wapń                                       6,76 mg                            0,67 %

 Żelazo                                      0,1088 mg                        0,6 %

 Witamina E           &

czytaj resztę »

Nie dodano kategorii | Komentarze 0 , zobacz komentarze

Jak pić Tahitian Noni Juice

2011-02-24 20:32:05

Jak pić sok „Tahitian Noni”.

 

Aby osiągnąć najlepsze efekty picia soku Noni należy postępować według następującej procedury:

  1. Sok należy pić na pusty żołądek - minimum 3 godziny po ostatnim posiłku minimum pół godziny przed posiłkiem. Jeśli bierzesz lekarstwa nie popijaj ich sokiem tylko zażyj minimum 20 minut po wypiciu soku. Także nie myj zębów przed wypiciem soku, dopiero minimum pół godziny po. Jeśli palisz papierosy nie pal minimum pół godziny przed wypiciem soku (także minimum godzinę po wypiciu soku) – to samo dotyczy kawy – aby sok nie walczył z nadciśnieniem które się „uzyskuje” na kilkadziesiąt minut po zapaleniu ale z dolegliwością na którą pijesz sok.

    Pamiętaj żeby sok przechowywać w lodówce (od dnia, kiedy pierwszy raz go otworzysz). Przed wypiciem sok zamieszać.

    2. Popij 1/3 dawki i trzymaj ją w ustach dziesięć do dwudziestu sekund. Następnie połknij sok. Powtórz to z pozostałością soku.

    3. Dawkę Noni można rozpuścić w wodzie - do pół szklanki, co zwiększa efekt  wejść do komórek. Picie Noni zmieszanego z wodą powoduje łagodniejsze                      i bardziej rozprzestrzenione efekty w ciele. Pijąc nie rozpuszczone Noni pobudza się ciało do trybu leczenia.

    4. Dawki Noni

      a) dawka profilaktyczna - dla osób stosunkowo zdrowych dla podwyższenia odporności organizmu, dwie łyżki stołowe dwa razy dziennie,

      b) dawka doładowująca - pozwala uzupełnić w ciele braki substancji żywieniowych, które znajdują się w substancjach odżywczych i terapeutycznych związkach Noni, powoduje zwiększenie energii i lepsze skupienie umysłu, zmniejsza niektóre bóle, należy pić około ćwierć szklanki Noni dwa razy dziennie jedną dawkę rano a drugą po południu nie dłużej niż dwa tygodnie,

      c) choroby przewlekłe - trzy razy dziennie po dwie łyżki stołowe,

      d) choroby poważne (rak, powypadkowe, kontuzje, bardzo bolesne albo osłabiające itp) - pięć do ośmiu uncji soku owocowego Noni każdego dnia (uncja = dwie łyżki stołowe), jedną uncję rano po przebudzeniu, jedną przed snem,                       a pozostałe dawki rozłóż na resztę dnia.

 

    Wskazane jest picie w ciągu dnia ok. 1,5 litra wody mineralnej niegazowanej (szczególnie w początkowych kilku tygodniach picia soku).

    Aby uzyskać pożądane rezultaty trzeba stosować odpowiednie dawki soku oraz należy go pić co najmniej przez 3 miesiące.  

 

czytaj resztę »

Nie dodano kategorii | Komentarze 0 , zobacz komentarze

tahitian noni skuteczny w leczeniu cukrzycy

2011-02-24 20:30:14

Polecam obejrzenie filmu na temat oczyszczania komórek z toksyn:
http://www.nonileczy.pl/film/noni.htm
Polecam również zapoznanie sie ze strona internetową:
http://www.nonizycie.pl/
oraz:
http://www.tni.com/poland/2993320

 

 Noni skutecznie wspomaga leczenie cukrzycy

                                               

Cukrzyca, po łacinie diabetes mellitus  (dosłownie: "słodkie przeciekanie") jest przewlekłą chorobą, należącą do tzw. chorób metabolicznych. Przyczyną wystąpienia cukrzycy jest postępujące obniżenie ilości insuliny lub jej całkowity brak.
W chorobach cukrzycy może dojść do niebezpiecznej sytuacji zapadnięcia chorego w śpiączkę.
Dr Ralph Heineke, biochemik - odkrywca głównych alkaloidów w soku z Noni opowiada jedno ze swoich doświadczeń związanych ze śpiączką:
 „Zauważyłem, że połączenie różnych substancji w Noni może sprawić cuda. Podczas gdy badałem jeszcze możliwości, jakie daje nam Noni, zaaplikowałem z moim przyjacielem naukowcem pewnej pacjentce, która leżała od trzech miesięcy w śpiączce
prokseroninę (jeden z aktywnych alkaloidów wchodzących w skład Noni). Po dwóch godzinach kobieta obudziła się, usiadła na łóżku i zapytała gdzie się znajduje?"                  

Sok z Noni doskonale sprawdza się przy wspomaganiu leczenia obydwu typów cukrzycy, a wyniki są wprost zaskakujące - 84% skuteczności!
                       

            Cukrzyca typ I  i  typ II       

   Cukrzyca typ I , zwana również jako cukrzyca wieku młodzieńczego, tzw. zależna od insuliny. Ten typ jest uwarunkowany w dużym stopniu genetycznie. U pacjentów chorujących na tę odmianę, do ujawniania się choroby dochodzi często po infekcjach: świnka, różyczka. Jest to spowodowane zaburzeniami i nieprawidłowym funkcjonowaniem wysp trzustkowych, które nie produkują wystarczającej ilości insuliny, hormonu sterującego procesami spalania glukozy w komórkach. Niektóre badania stwierdzają również korelację między cukrzyca młodzieńczą a spożyciem mleka szczególnie mało tolerowanego przez osoby z grupą krwi "A", "O" i "AB". Cukrzycę typu I zwykle leczy się podając insulinę, jak również stosując dietę niskocukrową. Stosowanie Noni doskonale się sprawdza we wspomaganiu leczenia tego typu cukrzycy.

   Cukrzyca typ II, pojawia się u osób dorosłych, najczęściej po 40 roku życia. Jest to cukrzyca niezależna od insuliny. Za powstanie tego typu choroby odpowiedzialne są dwa mechanizmy:
a/ zanikająca wrażliwość komórek trzustkowych produkujących insulinę - spadek produkcji insuliny i wzrastające stężenie glukozy krążącej we krwi.
b/ uodpornienie tkanek na działanie insuliny - zanikająca wrażliwość na punktach uchwytowych insuliny na błonach komórkowych komórek docelowych czyli "zamknięte drzwi do komórki - zamek się zaciął". Komórka nie może wpuścić do środka glukozy w celu jej naturalnych przemian metabolicznych, ponieważ poprzez zmiany w swoim kodzie genetycznym, zaczyna funkcjonować nieprawidłowo.
W konsekwencji prowadzi to do wzrostu poziomu cukru w organizmie.
Biorąc pod uwagę fakt, iż otyłość jest głównym czynnikiem ryzyka wystąpienia cukrzycy i wielu innych chorób, Noni jako suplement, doskonale się sprawdza we wspomaganiu leczenia tego typu cukrzycy oraz regulacji właściwej wagi ciała.
W chwili obecnej wbrew dotychczasowej teorii o nieuleczalności tej choroby, nauka i lekarze (również w Polsce) notują wiele wyleczeń z cukrzycy typu II, właśnie po zastosowaniu naturalnego soku owoców noni, który zawiera
prokseroninę.

                       

Insulina - Noni pomaga w obu typach cukrzycy                    

Insulina jest substancją wydzielaną przez trzustkę. Jej podstawową rolą jest umożliwienie wniknięcia glukozy do wnętrza komórki. Gdy ilość insuliny jest niewystarczająca, dochodzi do nagromadzenia glukozy poza komórką. Przedostaje się ona do krwi, w okolice naczyń, w przestrzeń międzykomórkowa, w układ nerwowy itp. Związane z tym zmiany degeneracyjne obejmują przede wszystkim układ nerwowy, sercowo-naczyniowy, nerki, narząd wzroku, tkankę podskórną i skórę. Może dojść  m.in. do otyłości, choroby nerek, owrzodzenia podudzia, problemów z krążeniem, tzw. stopy cukrzycowej lub retinopatii cukrzycowej łącznie z utratą wzroku. Oprócz zaburzeń związanych z gospodarką węglowodanową (cukrami), dochodzi do postępujących nieprawidłowości w metabolizmie tłuszczy i białek.

 

"Klucz" wprowadzający glukozę do wnętrza komórki         
Aby przedostać się przez błonę komórkowa do wnętrza komórki, proteiny w tym też insulina niosąca glukozę, muszą mieć ze sobą specjalny kod - "klucz, który otwiera drzwi do komórki."
Dla przykładu wszystkie substancje witalne np. witaminy i antyoksydanty, pierwiastki śladowe czy glukoza, muszą otworzyć sobie "drzwi" do komórki tylko specjalną "kartą magnetyczną" posiadającą właściwy "pin/kod" - przykładowe produkty naturalne.

Wszystkie choroby oprócz zewnętrznych zranień i zatruć powstają w komórce. W każdej z nich znajduje się miliardy protein. Jedne z nich są stale odnawiane (z dobrym lub ze złym kodem genetycznym), inne przedostają się do komórki przez błonę komórkową i muszą się  znaleźć we właściwym miejscu o czasie. 
   Aby przedostać się przez błonę komórkowa do wnętrza komórki, proteiny (np. transportowe tzw.
chelaty) muszą mieć ze sobą specjalny kod - "klucz, który otwiera drzwi do komórki." Dla przykładu wszystkie substancje witalne np. witaminy i antyoksydanty, pierwiastki śladowe czy glukoza, muszą otworzyć sobie "drzwi" do komórki  tzw. receptor, taka specjalną "kartą magnetyczną" posiadającą właściwy "pin/kod". Inaczej receptor będzie wciąż zamknięty i ważna substancja odżywcza, glukoza lub tlen, nie będzie mogła przedostać się do komórki, jak również nie będą mogły wydostać się z niej np. produkty przemiany materii. Tak rozpocznie się proces chorobowy, np. stan zapalny.  Dzięki takiemu działaniu składników noni, sok i kapsułki noni maja tak wysoka skuteczność we wspomaganiu wielu chorób w tym np., 84% skuteczności w cukrzycy.
Niektóre substancje/białka (odżywcze lub również toksyny) celowo tracą grupę aminokwasów z "kodem magnetycznym" przy przejściu przez membranę komórki i w ten sposób zostaje im odcięta droga powrotu. Pozostają na dłuższy czas w komórce.
Wiele naturalnych składników, ziół, jak również surowy owoc Noni, posiadają ten "najdoskonalszy klucz" zapasowy jaki w chwili obecnej znany jest nauce. Ma on uniwersalny kod, który jest zaprogramowany przez naturę. Posiada on zdolność otwierania wszystkich "zamków w komórkach". Klucz ten, to blisko 100 różnych składników naturalnych w formie
chelatów  i enzymów oraz niezbędne dla naszego życia i zdrowia proteiny - anthrachinony takie jak:  prokseronina (800 razy więcej niż w ananasie) damnacanthal, skopoletyna, fitocydyserotonina, niewielkie ilości kseroniny i wiele innych, które występują tylko w naturalnym owocu Noni.
Najważniejszym jednak składnikiem wśród pozostałych jest
kseronina, wytwarzana w organizmie z prokseroniny dzięki obecności w surowym soku ważnego enzymu - prokseronazy. Komórki otrzymujące wystarczającą ilość kseroniny, mogą odpowiednio przyjmować pożywienie i jednocześnie skutecznie wydalać szkodliwe produkty odpadowe. Dzięki temu zachodzi sprawny proces oczyszczania i regeneracji całego organizmu.

   Klucz ten, to blisko 100 różnych składników naturalnych w formie chelatów oraz niezbędne dla naszego życia i zdrowia proteiny - anthrachinony takie jak: prokseronina (800 razy więcej niż w ananasie) damnacanthal, skopoletyna, fitocydyserotoninatlenek azotu, które występują tylko w naturalnym Noni..   .
   Noni to najdoskonalszy klucz zapasowy jaki w chwili obecnej znany jest nauce. 

Ma zaprogramowane przez naturę wszelkie potrzebne mu kody zapasowe i posiada "zdolność otwierania  zamków we wszystkich komórkach". Sok z Noni doskonale sprawdza się przy wspomaganiu leczenia cukrzycy jak również nieprawidłowej tolerancji glukozy, a wyniki są wprost zaskakujące - 84% skuteczności!

 Jak jest to możliwe, że sok z Noni pobudza wytwarzanie insuliny i glukagonu?

Wyspy trzustkowe Langerhansa (wysepki trzustkowe) to  grupy komórek w trzustce: tzw. typu beta - wytwarzających insulinę i typu alfa - wytwarzających glukagon. Glukagon, drugi, obok insuliny, hormon trzustkowy, wytwarzany przez komórki alfa wysp trzustkowych, powoduje rozpad glikogenu wątrobowego i zwiększa stężenie glukozy we krwi.
Prawdopodobnie wysepki Langerhansa znajdujące się w trzustce - komórki alfa i beta trzustki - dzięki takiej reakcji naprawczej pod wpływem picia soku z Noni, wydzielają więcej insuliny oraz glukagonu. Jest to wpływ ogólnej stymulacji tego gruczołu poprzez działanie składników naturalnego soku  Noni. Wzajemne współdziałanie wytworzonej insuliny i glukagonu oraz współpraca z aminokwasami soku Noni, powodują dużo lepsze wprowadzanie glukozy do komórek.

           

Czy zgodzić się z diagnozą lekarza i amputować nogę bez podjęcia próby cofnięcia przyczyn choroby?

   We wrześniu 2004 wróciłem z konsultacji ze szpitala onkologicznego podczas, której stwierdzili, że muszą mi usunąć nogę łącznie z biodrem w ciągu miesiąca z powodu nowotworu mięsaka na udzie. Przez 10 miesięcy miałem kilka chemioterapii i naświetlań, ale niestety rana bez przerwy mi się powiększała. Przypadkiem natknąłem się na sok Noni i przy okazji miałem szczęście że skontaktowałem się z doktorem medycyny naturalnej który jest specjalistą od soku noni. Doktor powiedział mi, że mam pić 105 ml dziennie (7 łyżek stołowych czyli 7 x po 15ml dziennie - łyżka na 2 godziny) i zużywać 30 ml na smarowanie rany. Po tygodniu pielęgniarki które robiły mi opatrunki stwierdziły, że teraz rana się goi za szybko. W tej sytuacji w.w. doktor medycyny naturalnej nakazał nadal pić sok, ale przestać smarować ranę. Tydzień później doktor zalecił znów smarować, ale nie bezpośrednio na ranę tylko wokół niej. Przed komisją lekarską nakazali mi zrobić tomografię komputerową. Podczas komisji lekarskiej doktor powiedział mi że tomograf nie wykazał przerzutów na płuca i przypomniał mi po co do niego przyszedłem. Wtedy moja żona powiedziała do lekarza – „Panie profesorze niech Pan obejrzy ranę męża”. Odpowiedział jej, że jest to niepotrzebne i trzeba amputować nogę. Na to żona powiedziała że pielęgniarki stwierdziły że rana się goi. Wreszcie po kilku namowach ściągnął mi opatrunek, obejrzał ranę i stwierdził – „I co? Ja kazałem tą nogę obciąć? Ale bym zabulił”
Po pewnym czasie ten doktor zaczął sam kupować noni. J. K. marzec 2005

  

czytaj resztę »

Nie dodano kategorii | Komentarze 0 , zobacz komentarze