Jestem Europejczykiem narodowości polskiej
2011-04-06 02:15:52
Urodziłem się w Lublinie, tu się wychowałem i wykształciłem, ożeniłem i doczekałem dzieci i wnuków, którzy sa moją Dumą i Radością. Nie mam nic przeciwko śląskości ani ludziom pochodzenia śląskiego czy kaszubskiego. Nie potępiam niczyjego dziadka, którego pod groźbą utraty życia wcielono do Wehrmachtu. Bo mojego wcielono w 1912 roku do grenadierów ochrony Rosyjskiego Cara. Przeszedł austriacką niewolę w winnicach Rumunii, doczekał Wolnej Polski, wrócił na Wołyń, gdzie w 1943 roku został bestialsko zamordowany przez ukraińskich nacjonalistów. Dziś nawet nie ma tam jego grobu, ani krzyża, który naprowadzałby na ślad wielkiej zbrodni.
Na mdłości mnie zbiera, gdy patrzę na twarze ludzi, którzy zapierają się własnego pochodzenia, własnych przekonań i wiary przodków, tylko po to aby wkraść się w nasze łaski i dorwać się do władzy. Tacy ludzie to największa tragedia jaka mogła się nam przydarzyć w naszym Europejskim Domu.
Trudności z identyfikacją własnej narodowości nie są żadną polską specjalnością. Przecież nikt nie zmusza Walijczyków, Irlandczyków czy Szkotów do zadeklarowania angielskiego pochodzenia. Podobnie jak Basków i Katalończyków w Hiszpanii, Szwedów w Finlandii, Dunczków w niemieckim Schleswig-Hoslstein, francuskich i niderlandzkich mieszkańców Belgii, czy niemieckojęzycznych Tyrolczyków we Włoszech, gdzie chętnie zimą szusujemy na nartach. Za te trudności nikt tam nikogo nie gania.
Tylko patrzeć jak odezwą się prawosławni Ukraińcy osiadli od wieków na terenie Lubelszczyzny i Białorusini spod Hajnówki, nie mówiąc już o Litwinach spod Suwałk i Czechów z Cieszyna i Zaolzia. I bardzo dobrze! Nareszcie! Będę im kibicował!
Nie mam tylko jasności w być może swojej naiwnej głowie, jak to się ma do unitarnego charakteru Państwa Polskiego. Nic nie zwalnia polskich obywateli do lojalności wobec Polski, jej prawa i podatków.
Nie chce się mądrzyć, ani krytykować owładniętych jakąś obsesją wyznawców Kaczora i Rydzyka, bo w tej sprawie głos należy do zwykłych ludzi, którzy pofatygują się lub nie do urn wyborczych. Nie wiem, czy jest na świecie bardziej skłócony, głupi i podatny na prymitywną manipulację naród...

Dodawanie komentarza