Zabieram sie powoli za PIT-2010
2011-02-21 03:18:55
Mam kupę płatników jako publicysta. Moi koledzy lekarze też zaczynają mieć ich więcej, więc cieszę się razem z nimi. Bo w ten sposób przybywa nam forsy, a jakby ubywa trosk przyziemnych. Odwrotnie niż naszym prześladowcom, którzy nie ustają w próbach przywrócenia lekarzy do pionu.
Jestem zwolennikiem rządów ograniczonych. Rząd powinien robić niewiele rzeczy, ale wszystkie dobrze.
Odwykłem juz od rannego wstawania. Polska nie jest najważniejsza - jak mawiają PIS-owscy odszczepieńcy. Owszem, jest liczącym się w Europie państwem, które mozolnie odzyskuje swoją pozycję. I nic więcej. Nie jest niczyim mesjaszem. Owszem istnieje wspólnota etniczna, ale tez polityczna, która chwilami czuje się dziwnie.
Wracam do PIT-2010. Już wiem, że 30 kwietnia 2011 roku dopłacę o wiele mniej, niż w latach poprzednich. Pomimo tego, że od lat składam zeznanie wspólne z moja żoną. Chylę więc czoło przed tymi liderami polityki, którzy doceniają wkład ludzi dobrze wynagradzanych w rozwój nowoczesnego państwa. Rozumiem również toruńskich doktrynerów i wieszczów osieroconej po L.K. IV RP, że to właśnie za mnie i mnie-podobnych beneficjentów Zdradzonej Polski, zapłaci sieroce i wdowie grosze wielomilionowa sfera Polaków, którzy wybrali życie w ubóstwie.
Kowalem swego losu każdy bywa sam – jak spiewała Irena Santor. Ale do rzeczy. Z tym PIT-em zaczyna być tak sobie. Trochę brakuje mi tu Janusza Palikota i jego sejmowego zbiegowiska „Przyjazne Państwo”, które wieszczyło radykalne uproszczenie i doprowadzenie do sytuacji gdy jest tylko jeden numer PESEL, który jest i NIPem i numerem dowodu, i numerem statystycznym. Co czwartek słyszę, że Donald gra coraz lepiej w piłkę i strzela gole. Zresztą fantastycznie wypadł na otwarciu stadionu Legii, gdzie wywalczył rzut karny, który nawet z 20-kilogramową dziś nadwagą 46-letni Roman Kosecki, bez trudu zamienił na bramkę. Donald jest trochę starszy od Romana. Ale to nic! Przewodził kiedyś kibicom Lechii Gdańsk, na mecze której w III lidze przychodził w latach niewoli nawet Najsławniejszy Lech.
Chyba czas na zmiany! Tusk niech już gra w piłkę i strzela gole.

Dodawanie komentarza