Coś wisi w powietrzu ...

2011-01-19 03:01:33

My się w tych naszych samorządach zawodowych chyba w końcu zadusimy. Lekarze, farmaceuci, pielęgniarki, wszyscy domagają się przywilejów. Nawet noszowi. Brakuje nam świeżego powietrza, które pozwoli zrozumieć się na nowo, nauczyć się szanować. To coś więcej niż samospełniające się proroctwo. To coś, co już się zaczęło. Wystarczy się tylko trochę wytężyć. Naprawdę wygrywają tylko ci, którzy mówią wprost: krew, pot i łzy. Wiecie o kim, a może o czym myślę? O pomarańczowej książeczce, czyli ....

Czyli o deficycie budżetowym, systemie podatkowym, połączeniu ZUS-u i KRUS-u, usprawnienia całej administracji, promocji Polski jako kraju atrakcyjnych europejskich wakacji, promocji naszego przemysłu w Rosji i wielu innych. Czyli o nas! Tak czy nie?

Zgodnie z przewidywaniami nikogo to nie obchodzi. Co innego gdybyśmy kategorycznie (!) zażądali wyniesienia Lecha Kaczynskiego z Wawelu. Wówczas wszyscy Prawdziwi Polacy by o tym dyskutowali. Ale ja w tym teatrze już nie gram ... bo to nie służy Polsce.

Śledzę sobie teraz wieczorami w telewizji mistrzostwa świata w piłce ręcznej w Szwecji, gdzie Polacy pokazują Europie i Światu swój profesjonalizm. Nagrywam na dekoderze mecze PolakOw, narazie jestem z nich dumny! Wygraliśmy wszyskie mecze.

W międzyczasie zauważyłem, że Estonia, która ma nie tylko małą, lecz maleńką gospodarkę w post-sowieckim kraju, ma juz walutę EURO. Pytam, kiedy wresczie Polska?

Nie chcę mi się prowadzić z nikim żadnych polemik. nie każe nikomu w nic wierzyć, nie modlę się do roztrzaskanego samololotu. Chcę i żyję po swojemu w Lublinie. To własnie uwalnia mnie choćby na chwile od tkwienia w oparach absurdów, które rozpyla nieustannie wokół mnie srodowisko Jedynie Słusznie Ocalałego Kaczora.

 



Nie dodano kategorii

Komentarze: 0

Nie dodano komentarzy.

Dodawanie komentarza