w temacie czarnej szpilki...

2010-06-16 23:35:16

W celu poprawy nastroju po wczorajszym o-pe-erze na odprawie, wybrałam czysto kobiecy sposób... polazłam na zakupy z Arturem i zamiarem nabycia "szpilek mojego życia"! Mega-majątku póki co nie posiadam, więc obstawiałam wszystko, poza Deni Cler :) Nogi zlazłam po kolce kulszowe, obejrzałam setki szmat, kilku dziwnych ludzi usiłowało wywabić mnie przed czasem z przymierzalni niefajnymi inwektywami, nie zdążyłam na kawę do empik cafe... i co? I okazyje się, że klasyczne szpile, ktore powinny być przez cały rok, w każdym szanującym się sklepie z obuwiem jak papier toaletowy w WC, są tak samo jak on niedostępne :(

 

Proszę więc...

Jeśli wiecie, gdzie dorwać podobne do tych na fotce, będę zobowiązana :)

 




Komentarze: 7

kaeri 26.06.2010 r., 19:43
Mumina, a nie mówiłam? ;)
misiek 26.06.2010 r., 19:36
Jako mężczyzna mogę się wypowiedzieć co do nogi i co do szpilki. Szpilki - widok całkiem niezły. Mumina - widok więcej niż całkiem niezły. Mumina w szpilkach - bezcenne !!!
mumina 25.06.2010 r., 19:43
moje 176 zezwala na 10cm i ani krzty więcej... i dobrze - nogi można połamać w wyższych :) ...a tak na marginesie... jednak mi się poszczęściło i open toe z Nine West mam już w domu :)
leala 25.06.2010 r., 19:12
Ja niestety z racji własnych 181 cm wzrostu szpilek nie noszę, choć czasem pozwalam sobie na kilkucentymetrowy obcasik :) aczkolwiek ostatnio, z ciekawości, przymierzyłam takie na 10-centymetrowym obcasie :)
MSI 17.06.2010 r., 17:22
Wywołany dwukrotnie do tablicy skwituję krótko ... Mumina w szpilkach prezentuje się znakomicie i do tego jest Skarbem. Dzięki Bogu za słuszny wzrost... dzięki niemu wysokość szpilek nie stanowi żadnego problemu ;-)
mumina 17.06.2010 r., 14:51
o własnym wizerunku i umiejętności chodzenia w szpilkach się nie wypowiem :) ...niechaj głos zabiorą Ci, którzy mnie znają... ale masz rację, najpiękniejsze szpilki tracą swój urok, gdy osoba je nosząca zaczyna krok "z obcasa"...
tecumseh 17.06.2010 r., 11:09
Szpilunie na fotce rzeczywiście klasa pierwsza. Nasuwają mi się jedynie dwie kwestie w ich kontekście oraz owych poszukiwań opisywanych przez Ciebie: 1. Bidula z tego Artura, wytrzymał to wszzystko. Twardziel! 2. Ze szpilami jest pewien poważny problem. Otóż zdecydowana większość kobiet, nie potrafi w nich chodzić i one zamiast przyczyniać sie do poprawy ich wizerunku, stają się katorżnią. Żródłem bólu nie tylko fizycznego, ale również bólu rozczarowania, kiedy poddanie się złudnej pokusie zmiany wizerunku, nie daje pożadanych efektów i wynika bezpośrednio z wcześniejszej niemożności porady kogoś kto mógłby być szczery w ocenie. Zgięte nogi w kolanach, przygarbiona sylwetka, stawianie zby duzych kroków, niestety dają obraz dość nieciekawy. Noga w szpilce powinna być wyprostowana w kolanach przed samym postawieniem stopy, podobnie jak w rumbie czy czaczy - tu jestem ekspertem. W życiu widziałem na prawdę niewiele kobiet, które nie będąc tancerkami tańca towarzyskiego (choc to nie jest wykładnia - no chyba, że mówimy o klasie tanecznej przynajmniej B, potrafiły w nich chodzić. To nie tylko technika, do tego trzeba mieć talent. Ach rozpisałem się, lecz musiałem - szpilki to również jeden z punktów regulaminu na www.tenskwatawa.pl :-) Oczywiście powyższe wywody nie odnaszą sie do szpilek ubieranych do łóżka, w celu upikantnienia igraszek, tam można wybaczyć pewne niedociągłości, acz też do pewnej granicy :-) Reasumując kobieta umiejąca w nich chodzić to skarb - osobiscie potwierdzone.


Aby dodać komentarz musisz posiaddać bloga, lub zalogować się