ma tematyka medyczno-muzyczna

2009-09-30 23:48:02

Bardzo lubię rozwiązywać wszelkiego rodzaju zagadki. Szarady, rebusy, anagramy, kalambury, homonimy, diakrostychy, rebusy, jolki i różnego rodzaju krzyżówki. Niestety nie mam obecnie na to zbyt wiele czasu, Ostatnio mój syn namówił mnie do zakupu "Rewii Rozrywki" - szaradziarskiego pisma (jedno  z lepszych na polskim rynku), którego nie miałem w rękach od lat. O tyle jest ciekawe, że wszystkie wymienione przeze mnie wyżej zadania znajdują się w nim. Autorzy nie ograniczają się do jednego rodzaju zadań szaradziarskich, stąd pismo jest trudne, ale i interesujące zarazem.

 

Bawią mnie także same zabawy słowne, dlatego tak lubię Scrabble. I chyba dlatego też staram się dbać o poprawną polszczyznę. Czasem zupełnie niepotrzebnie czepiam się jakichś sformułowań, czasem zaś zupełnie potrzebnie (ale i dla śmiechu także) szukam dwuznaczności w różnego rodzaju wypowiedziach (za co wszystkich dotkniętych tym postępowaniem przepraszam). A propos Scrabble - radość ogarnia mnie wielka, gdy żonka zechce (niestety od wielkiego dzwonu) zagrać ze mną, lub gdy najdą nas znajomi lubiący ten rodzaj rozrywki na równi ze mną. Przy okazji rozmowa, jakiś drink. Naprawdę miło można spędzić czas. Szkoda, że ostatnimi czasy tak rzadko...

 

Generalnie chyba lubię wszelkiego rodzaju zagadki. Stąd bierze się między innymi moja pasja zawodowa. Powszechnie wiadomo przeczcież, że w medycynie nie zawsze jest tak jak w matematyce, niestety. Życie pokazuje, że A plus B nie zawsze równa się C. Niby choroba ta sama, a u każdego pacjenta przebiega inaczej. Czasem, a może nawet częściej niż rzadziej, przebieg choroby przebiega zupełnie odmiennie od opisywanych, a objawy nie do końca przystają tym "klasycznie opisywanym" w książkach. Dlatego mam ogromną atencję dla ludzi, którzy potrafią parę niepasujących do siebie kawałków puzzli poskładać w całość. A jet kilka takich osób, które znam. I nie noszą nazwiska House. Bo nie ma na świecie ludzi takich jak Dr House - postać dość mocno przerysowana, ale... jak każdy geniusz posiadająca wszystkie jego przywary. Przede wszystkim musi mieć dostęp do informacji! Bez niej jest nikim. A informacji dostarcza mu cały zespół ludzi zatrudnionych w szpitalu. Brak danych uziemnia naszego geniusza. Stoi w martwym punkcie. A co by było, gdyby faszerować go danymi nie do końca prawdziwymi? Zapewne podawałby diagnozy oparte na tychże danych, czyli nieprawidłowe! Stąd bardzo wielka rola jego współpracowników. Zespół, zespół i jeszcze raz zespół! Bez tego dr House jest tylko kulawym cynicznym internistą i nefrologiem (czyżby zbieg okoliczności jakichś?). I jak każdy genialny człowiek jest kompletnie aspołeczny. I raczej jest samotnikiem, bo któż z geniuszem jest w stanie wytrzymać?

 

No cóż. Dość prosta droga od szarady do samotności. Ale nie chciałem o tym. Na kanwie moich poprzednich postów o klamotach starych i klamotach starszych, postanowiłem zapodać kolejną zagadkę. Tym razem bardzo, ale to bardzo prosta. Pytanie brzmi: Dlaczego zamieściłem utwory tych wykonawców w jednym poście? 

 

 

 

 

 




Komentarze: 6

luxer@gazeta.pl 26.11.2009 r., 00:25
A mnie bardzo podobał się wstęp ... my wszyscy lubimy rodzinę "Rozrywki" www.szarady.aplus.pl .... Pozdr.
jpl.wawa 01.10.2009 r., 23:52
no to drugie dno jest takie że wszyscy byli wyznawcami bluesa... tak tak każdy zespół i wokalista z tych przedstawionych... również AC "piorun" DC. kawałek Ride on jest thebeściarski... który można zadedykować siatkarkom które tak ładnie wczoraj zagrały z Rosją i dziś.... http://www.youtube.com/watch?v=wsDpwb3ILxM&feature=related ______....... to było muzycznie; a medycznie wszyscy kitnęli z powodu zadławienia (w ACDC Bon Scot jako wokal) lub przedawkowania.
mumina 01.10.2009 r., 23:32
...założysz się, że JL zna drugie dno tej zagadki? Poczekajmy....
misiek 01.10.2009 r., 23:22
Zmarli przedwcześnie, ale przez to są nieśmiertelni. No i czasem nie do końca wyjaśnione okoliczności zgonu... To tworzy legendę!
misiek 01.10.2009 r., 23:18
Bardzo smętne ale i bardzo proste. Wszyscy zmarli tragicznie wskutek przedawkowania narkotyków lub alkoholu. W niektórych przypadkach bezpośrednią przyczyną śmierci było uduszenie... własnymi wymiocinami.
mumina 01.10.2009 r., 20:14
...smętne rozwiązanie - wszyscy uzależnieni... zginęli o wiele za wcześnie...

Dodawanie komentarza