zakupy
2009-03-24 21:14:53
Natchniony potrzebą zakupów (a i postem na siostrzanym blogu w dniu wczorajszym także) udałem się dzisiaj na takowe. Niestety nie były to zakupy robione dla zakupów, ale zakupy z potrzeby. Z lodówki parę rzeczy wyszło, a i w podręcznej "spiżarce" tez niewiele się ostało. Zatem wybrałem sie na zakupy. Dodam, że zabrałem ze sobą synka. W sumie po infekcji rotawirusowej w końcu należało mu się gdzieś ruszyć, a spacer w dzisiejszej aurze nie wydawał mi się dobrym pomysłem (tak a propos zima mogłaby dać już spokój!). Tak więc wybrałem się na zakupy zabierając ze sobą pociechę. I chyba był to niewielki błąd z mojej strony. Myślałem, że jak już mam ułożoną listę sprawunków to szybko mi pójdzie. Tak było, do chwili wejścia w strefę niebezpieczną, znaczy się dział zabawek. Założyłem sobie wcześniej, że coś kupię małemu, bo przecież chorował, i ciągle w domu, i niemalże pierwsze wyjscie od dłuższego czasu, i wogóle tak sobie założyłem. No i fajno. Problem w tym, że dałem mu wolną rękę. Mógł sam sobie wybrać zabawkę. No i w ten sposób zamiar szybkich zakupów spełz na niczym. Morze zabawek jest istotną pokusą dla dziecka. Ponadto zwykle dzieciom podobają się rzeczy albo nie na ich wiek, albo cenowo nie na kieszeń rodzica. I tu zaczął sie problem. Właściwie mógłym do koszyka zapakować wszystko jak leci (byłbym chyba wtedy najlepszym ojcem na świecie), ale nie o to przecież chodzi. Zatem stanęło na jednej zabawce. Tylko którą wybrać? Wytłumaczyć dziecku, że nie wszystko jest dla niego odpowiednie wcale nie łatwym zadaniem. Wytłumaczyć, że zabawka nawet i odpowiednia wiekowo jest za droga - jeszcze trudniej. Chciałeś zakupów z synem - to masz! Samochód? Synku masz już setkę samochodów, po co ci taki... Klocki z serii "Auta" z Heńkiem, traktorem i Zygzakiem?! Owszem, może kiedyś, ale jak na kupno zwykłej drobnostki to ciut za drogie... Pływający w wodzie poduszkowiec? Po co ci kolejna pływająca zabawka? Jest przecież zima! Lego? Tak, ale nie ten zestaw większy od ciebie! Tem mniejszy też nie jest tani (Cholera! Lego kosztują makabrycznie drogo!). Tata Ci wybierze :) Ten może być? A ten? To może ten? Patrz co znalazałem! Lego City! Zestaw z samochodem, przyczepą, motorówką i płetwonurkiem! Podoba ci się! Tak! Ekstra! Cholera! Kosztuje ponad 40 zł! A miała być drobnostka! No cóż! Po prawie godzinnej walce poddaję się! Niech będzie i taka cena tylko idźmy już dalej. Przed nami naprawdę potrzebne sprawunki.
Lubię robić zakupy z dziećmi...
A teraz dla zmęczonego zakupami umysłu zagadka! Co to za choroba?

