radość
2009-03-15 21:58:38
Przeżycia, zwłaszcza te negatywne przynoszą różnego kalibru refleksje. Zaczynamy dostrzegać rzeczy i zjawiska, które do tej pory były niezauważane. Może nie tak - przechodzimy zwykle nad nimi do tzw. "porządku dziennego", pomijamy je niechcący traktując jako prawidłowość. Miejmy jednak świadomość tego, że tak nie jest - zazwyczaj odkrywamy brak czegoś w chwili, gdy nie możemy już tego odzyskać.
Dziś na nowo odkryłem śmiech mojego syna. To niesamowite, jak bardzo cieszy mnie jego radość, jak dobrze na mnie wpływa, zwłaszcza że tym razem jest oznaką powrotu do zdrowia. Z wychudzonego ciałka wydobywa się coraz bardziej rześki, perlisty śmiech. Wszystko dookoła jest uśmiechnięte, a dobry humor całkowicie współgra z dzisiejszą wiosenną aurą. I absolutna radość z każdej wspólnie wykonanej czynności!
Nawet rotawirus wydaje się być ładny:

Szczęśliwy dzień, mimo że niby nic specjalnie się nie wydarzyło :)
Szczęśliwy, mimo że znów siadłem do książek :)
Szczęściem niech będzie także wysunięty na wszystko jęzor!
