wirus
2009-03-08 17:28:01
Obudziłem się dzisiaj w takiej sobie formie. Coś mnie bierze. Pewno jakieś wirusisko, bo łeb mnie boli, wszystkie mięśnie też i gil w nosie. Dobrze to wróży przed egzaminem! Trzeba się będzie przeleczyć. Powinienem wiedzieć czym. W końcu między innymi tego się przecież uczę :) Całe szczęście do testu już tylko 3 dni. Jakoś zleci, mimo że na tyłku powoli robi się odleżyna, a kręgosłup trzeszczy przy każdym ruchu. Eh, starość mówią, nie radość. A pozycja nad książką nie sprzyja poprawie funkcjonowania. Wzrok też szwankuje. Bez okularów już nie za bardzo. Dobrze, że sobie sprawiłem takie przed rozpoczęciem nauki :)
Tyle na dziś. Przy niedzieli nie będę aż tak narzekał.
Aha. Mała zagadka dla Was wszystkich. Co to jest? (zdjęcia wykopane gdzieś w internecie)


