mózg i burza

2009-03-07 20:19:40

Obudziłem się dzisiaj w niehumorze. Powinienem się przyzwyczaić, przecież te parę tygodni to nie w kij dmuchał. Nie mogę. Wyję z niemocy. Dopóki nie będę miał tego za sobą, nic się nie zmieni. Najgorsze jest jednak to, że w głowie coraz większa pustka (a wiedzy miało przybywać). Nie wiem jak zdefiniować ten cholerny fenomen. Będę musiał zająć sie tym później - po wszystkim. Może jakaś praca z tego wyjdzie? Mały doktoracik? Przecież ludzie piszą w swoim życiu jeszcze większe głupoty pnąc się po szczeblach kariery naukowej. Kto wie - może będę tym pierwszym? "Bear phenomenon". Fajnie brzmi, gorzej z podstawami naukowymi. Ale dorobi sie jakąś teorię i będzie git - nagrody i propozycje wyleją się szerokim strumieniem! Stanę się sławny!! Przejdę do historii!!!

Niedobrze ze mną. Wypisuję jakieś bzdury. Nie kontroluję tego... Mózg się lasuje... A ręka pisze...

Przeżyć jeszcze te parę dni. Mieć test już za sobą. I chwilkę odpocząć:) Bo jak się uda zdać, to czeka mnie jeszcze egzamin praktyczny i ... kolejne tygodnie nauki! Jak miło być lekarzem :)



Dodane w egzamin

Komentarze: 1

przenitek 07.03.2009 r., 22:17
Ach naprawdę ta pogoń za sławą : ))) Ale popieram i będę wspierał kolegę bo pomysł niezgorszy, a temacik niczego sobie i faktycznie lepszy od niejednego tematu doktoratu, który dotychczas widziałem : ) A co do tej pustki, mój tata zawsze powtarzał i powtarza, że jeśli przychodzi moment że najprostszych rzeczy nie możesz sobie przypomnieć, nawet nie wiesz jak się nazywasz to najlepszy dowód, że jesteś nauczony. W moim przypadku się sprawdzało, zatwm w Twoim tym bardziej : ))))

Dodawanie komentarza