burza w mózgu
2009-03-05 21:29:33
Obudziłem się dzisiaj w niehumorze - normalka, jak codzień przez ostatnie dwa miechy. Szybka kąpiel, ząbki i takie tam inne. Potem śniadanko - przede mną zza bułki z szynką i kubka herbaty wyłania się groźnie sterta książek, czasopism, ekagramów i innych papierzysk. Znowu muszę się uczyć - przecież chcę zdać. A do egzaminu już niecały tydzień. Kolejny wpaniały dzień ze Szczeklikiem w ręku (ulubiona lektura nie tylko do poduszki). Dookoła przylepione plastrami do ścian tabele i wykresy - GOLD, GINA, STEMI, NYHA, CCS, wskazania do..., przeciwwskazania... Jestem osaczony!!! I to z własnej nieprzymuszonej woli!
A we łbie? Całe szczęście nie jestem psychiatrą, bo pewno zdiagnozowałbym sobie coś okropnego.
Na razie tyle, bo Cushingi, Marfany, Alporty, Lofgreny i inne mile brzmiące zespoły czekają na mnie :)
