Nie jesteś zalogowany (zaloguj się)
Aktualności
Lekarz po dyżurze
2009-05-13 18:25:00

Jestem dyżurującym lekarzem. Pracuję w ośrodku, w którym dyżury są ciężkie lub bardzo ciężkie, a przespanie trzech godzin graniczy z cudem. Następnego dnia czuję się jak po kilku lampkach wina (a dodam, że głowę mam słabą) i niejednokrotnie podejmuję decyzje mogące zaważyć na czyimś życiu lub zdrowiu.

Przed kilkoma laty Amerykanie przeprowadzili badanie określające znaczenie snu dla zdrowia człowieka. Ochotnikom kilkakrotnie w ciągu nocy przerywano sen, obserwując reakcje organizmu. Po 3-4 tygodniach eksperymentu wśród osób objętych badaniem zaobserwowano zwiększoną drażliwość oraz labilność emocjonalną. Po 6 tygodniach przerwano eksperyment z powodu obserwowanych u uczestników zaburzeń metabolicznych.

Dr Todd Arnedt z Uniwersytetu w Michigan przeprowadził badania z użyciem symulatora jazdy. Lekarze, którzy pracowali około 80 godzin tygodniowo, wypadali podobnie, a czasem nawet gorzej, niż wypoczęci ochotnicy po wypiciu kilku drinków. Warto również wspomnieć, że opryskliwość i niesympatyczne traktowanie pacjentów (tak często nam zarzucane), przeważnie są związane z niedoborem snu.

Po nieprzespanej nocy popełniamy błędy również w codziennym życiu. Przykłady z mojego podwórka: koleżanka zatankowała olej napędowy zamiast benzyny; koledze ustępowano miejsca w metrze, myśląc, że jest pijany; inny kolega, przysypiający na czerwonym świetle, budził się w momencie, gdy gasły światła stopu stojących przed nim samochodów; wtedy wiedział, że może ruszać dalej;

Przez ostatni miesiąc na naszej stronie widniała ankieta mająca na celu zbadanie, jaka część z Was zostaje w pracy po dyżurze. Robi to 66% ankietowanych, wychodząc do domu po 32 przepracowanych godzinach. Jak się wtedy czujecie? Jakie błędy zdarzyło się Wam popełnić? Zapraszam do dyskusji.

M.G. / blogilekarzy.pl



Komentarze: 13

reu260899745346@hotmail.com 02.07.2011 r., 21:07
Lekarz_po_dyzurze.. Bully :)
user9701@blogilekarzy.pl 05.06.2011 r., 15:17
Lekarz_po_dyzurze.. WTF? :)
user3096@blogilekarzy.pl 03.06.2011 r., 15:01
Lekarz_po_dyzurze.. Keen :)
user125@blogilekarzy.pl 26.05.2011 r., 09:17
Lekarz_po_dyzurze.. Bully :)
lybnpg@dmqmld.com 15.04.2011 r., 05:23
YlKQ22 xdqjbvytvuri, [url=http://qhglscywjltr.com/]qhglscywjltr[/url], [link=http://myievvpzcjgq.com/]myievvpzcjgq[/link], http://yydwjdhpxodm.com/
zatonski.blog.pl 29.07.2009 r., 22:30
To nie jedyne absurdy. 15 dyżurów w czasie wakacji to norma. A do tego często poza szpitalem jest przychodnia lub gabinet prywatny. Wynagrodzenie dla dyżurnego za 30 godzin pracy non-stop potrafi wynosić 90 PLN (Wrocław). Więc są tacy, którzy po 30 godzinach w jednym szpitalu idą na kolejny dyżur (kontraktowy, już za 500 złotych) do innego. Mój rekord? Wstyd się przyznać, ale to 132 godziny ciągłej pracy - od pn do pt i 12 godzin w sobote nie wychodząc z pracy. Gafy? Od środy w ogóle się nie odzywałem. Potrafiłem zasnąć w trakcie rozmowy z pacjentem. 3 godziny snu między 2-5 rano (jak było mi dane) traktowałem jak zbawienie. Błedy? Pewnie mnóstwo, wolę nie pamiętać. A w moim szpitalu wcale nie jestem rekordzistą. Na szczęście zwolniłem się, bo utrzymuję się z innych źródeł. Ale nie każdy tak może. Koleżanka z chirurgii straciła przytomność po 40 godzinach na nogach. Chciałbym, żeby kiedyś temat ten poruszyć publicznie. W niewolniczych oddziałach (są takie) nie ma sprzeciwu - dyżurować trzeba. Nie podpiszesz opt-out --> wylecisz z pracy. Niby nie wolno dłużej pracować niż 13 godzin na dobę (po zmianach przepisów). Czy u kogoś się tego przestrzega? A co z limitem 72 godzin (24 nadgodziny) w tygodniu? A co z rocznym limitem nadgodzin?
misiek 28.05.2009 r., 19:19
15 dyżurów w miechu to i ja pamiętam z własnej autopsji. Budząc się rankiem człowiek zastanawia się nie jaki jest miesiąc, czy dzień tygodnia, ale gdzie jest? W domu, czy może w szpitalu. I czy dziś mam dyżur, czy może nie :)
MSI@MedyczneZagadkiMokotowa.org 28.05.2009 r., 14:12
Z perspektywy obserwatora wygląda to tak ... sześć czy siedem dyżurów w miesiącu to dwa razy tyle wyjęte z życia, bo wyjście przed 15-tą po dyżurze należy do rzadkości. Po dotarciu do domu siły pozwalają na zajęcie pozycji horyzontalnej i szukania ukojenia w objęciach Morfeusza. Tyle, że przeszkadzają w tym współmałżonek(a) i dziatki. I ad vocem... z racji podjęcia nowego wyzwania na bardzo ważnym odcinku ;) zlecono mi szereg lustracji w tym zdrowotnej. Temat dyżurów wyszedł w trakcie rozmowy z leciwą pani doktor, która twierdziła iż miała po 15 dyżurów w miesiącu, tak samo jak jej mąż chirurg. Może w czasach jej młodości było to możliwe, ale nie obecnie. A może się mylę???
misiek 14.05.2009 r., 22:07
Tylko w teorii (przynajmniej jeśli chodzi o nasz oddział) lekarz wychodzi po dyżurze do domu. Zmęczenie narasta lawinowo.
misiek 13.05.2009 r., 19:42
Mnie też zdarza się odebrać dzwoniący telefon; "M.M. Izba Przyjęć słucham?"
     1 2  z  2 »

Ciekawe blogi

przenitek - BlogiLekarzy
Studentka zwana Cellulą

» Zobacz więcej

Ankieta

Ustawa refundacyjna sluży najbardziej

1. pacjentom
2. lekarzom
3. aptekarzom
4. koncernom lekowym
5. fiskusowi
6. nikomu

Poleć nas!

Blogi Medyczne Wyślij znajomym powiadomienie o nowej stronie:

Blogi Medyczne - Poleć nas... Powiadom

Bądź na bieżąco!

Opinie Lekarzy Wybierz formę, która najbardziej Tobie odpowiada:

Rss: Prywatyzacja szpitali, Ochrona zdrowia, Studenci medycyny, Reforma służby zdrowia, Uczelnie Medyczne, Restrukturyzacja szpitali, Opinie lekarzy Kanał RSS Pobierz zakładkę RSS

Newsletter: Reforma służby zdrowia, Uczelnie Medyczne, Restrukturyzacja szpitali, Opinie lekarzy, Prywatyzacja szpitali, Ochrona zdrowia, Studenci medycyny Newsletter

Partnerzy

Pamiętniki Lekarzy - pobierz PDF

Pamiętniki Lekarzy