Zastrzelenie Osamy bin Ladena (†54 l.) pozbawiło Al-Kaidę niekwestionowanego przywódcy. Ale ta najgroźniejsza na świecie organizacja terrorystyczna nie rozpadła się, lecz nadal stanowi wielkie niebezpieczeństwo. Zwłaszcza że jej przywódcą zostanie najprawdopodobniej dotychczasowy numer dwa w organizacji Ajman el-Zawahiri (59 l.). Za jego głowę Amerykanie wyznaczyli nagrodę w wysokości 25 mln dol., czyli zaledwie o dwa miliony mniej, niż dawali za bin Ladena.
– Ajman el-Zawahiri to prawdziwy potwór – ostrzegają zachodni eksperci od terroryzmu. Od dawna uważają go za mózg Al-Kaidy, niebezpiecznego planistę o dużym doświadczeniu. Jest odpowiedzialny m.in. za zamachy na WTC w Nowym Jorku. Ostatnio wezwał muzułmanów do walki z NATO i oddziałami Muammara Kaddafiego w Libii. Marzy mu się wielkie ultraradykalne muzułmańskie państwo. Apelował też, aby „bojownicy”, jak nazywa zwykłych terrorystów, szli „nowymi drogami” – szukali nowych metod mordowania niewinnych ludzi.
Lekarz z Egiptu
Urodzony w Egipcie mózg Al-Kaidy związał się z islamskimi radykalnymi ugrupowaniami już jako młody chłopak. W ojczyźnie ukończył studia medyczne. Jednak wolał działać w podziemiu islamskim. Utworzył grupę El-Dżihad. Była zamieszana w zamordowanie ówczesnego prezydenta Egiptu w 1981 r. Zawahiri trafił za to na trzy lata do więzienia, a jego grupa dokonywała kolejnych zamachów w Egipcie.
Po wyjściu z więzienia emigrował do Afganistanu. Leczył rannych w walkach z Sowietami mudżahedinów.
Ale nie zapomniał o terroryzmie, stał się prawą ręką bin Ladena. Na razie szanse schwytania el-Zawahiriego są – przynajmniej oficjalnie – znikome.
Źródło : Fakt - 5 maja 2011/Monitoring mediów

Wyślij znajomym powiadomienie
o nowej stronie:
Wybierz formę, która najbardziej Tobie odpowiada:




Dodawanie komentarza